Działalność charytatywna odgrywa istotną rolę w społeczeństwie. Metod i sposobów wspierania instytucji non-profit jest wiele. Można wziąć udział w organizowanych imprezach na rzecz osób potrzebujących, przekazać datek pieniężny na konto konkretnej organizacji czy „podzielić się posiłkiem”, kupując określone produkty w sklepie. Od roku 2004 mamy też możliwość przekazania 1% podatku na rzecz wybranej organizacji pożytku publicznego. Czy Polacy korzystają z tej opcji i przekazują swoje pieniądze na wybrane cele społeczne? Czy też pozostawiają swój 1% budżetowi państwa?
Okazuje się, że z roku na rok coraz więcej osób wspiera finansowo wybrane organizacje przy okazji corocznego rozliczania podatku PIT. Według danych Ministerstwa Finansów w roku 2009 padła kolejna rekordowa kwota – 380 mln zł, czyli o blisko 82 mln więcej niż w roku poprzednim. Oznacza to, że już 28% podatników przekazało swoje pieniądze na rzecz organizacji pożytku publicznego. Analizując powyższe dane, można dojść do optymistycznego wniosku, że przekazywanie 1% podatku cieszy się coraz większą popularnością wśród Polaków. Niemniej jednak wciąż pozostaje 72% podatników, którzy nie przekazują swojego podatku żadnej organizacji.
Mój 1% znaczy jednak wiele…
Pomysł 1% narodził się na Węgrzech i został wprowadzony w życie w 1996 roku. Obecnie ponad jedna trzecia węgierskich podatników przekazuje swój 1%, wspierając różne organizacje. Przykład ten szybko stał się inspiracją dla pozostałych krajów Europy Środkowej. W Polsce początki przekazywania 1% podatku nie były łatwe. Przyczyniła się do tego nie tylko niska świadomość społeczeństwa o nowym rozporządzeniu, ale również fakt, że niewiele instytucji społecznych miało wówczas status organizacji pożytku publicznego, który był wymogiem otrzymania 1%. Kolejnym utrudnieniem była formuła przekazywania 1%. Podatnicy musieli osobiście przelać na konto wybranej organizacji wyliczony przez siebie podatek. Sytuację tą zmieniło wprowadzenie w 2007 roku modelu węgierskiego: Węgrzy sami wpisują dane wybranej organizacji do PIT, a przelewu dokonuje za nich fiskus.